środa, 13 marzec 2019 22:30

Swarzędzcy nauczyciele decydują czy strajkować

Jeszcze w tym miesiącu nauczyciele ze swarzędzkich szkół wezmą udział w referendum dotyczącym przystąpienia do ogólnopolskiego strajku.  Rozpocząłby się on 8 kwietnia i miałby potrwać do odwołania. A to oznacza, że zagrożone są zbliżające się egzaminy gimnazjalne (10-12 kwietnia) i testy ósmoklasistów (15-17 kwietnia).

Od kilku miesięcy nauczyciele i pracownicy oświaty walczą z rządem o wyższe płace, domagając się wzrostu wynagrodzeń na poziomie 1 tys. zł z wyrównaniem od 1 stycznia br. Tych żądań strona rządowa nie chce spełnić, więc środowiska nauczycielskie zapowiadają, że brak woli doprowadzi do rozpoczęcia strajku w oświacie. W ubiegłym miesiącu swarzędzcy nauczyciele (licząc wraz z placówkami przedszkolnymi i pracownikami oświaty jest ich ok. 700) ze wszystkich publicznych placówek oświatowych – podobnie jak ich koledzy w całym kraju – wystosowali pisma z żądaniami do swoich pracodawców, czyli dyrektorów szkół, którzy reprezentują gminę. Ci poinformowali, że nie są w stanie ich spełnić, więc pedagodzy weszli z dyrektorami w tzw. spór zbiorowy, w efekcie czego doszło do bezpośrednich negocjacji na linii Związek – pracodawcy. Tymczasem 4 marca Związek Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję w sprawie terminu przeprowadzenia referendów strajkowych i wyznaczenia daty strajku. Referenda zostaną przeprowadzone do 25 marca w szkołach i placówkach, z którymi w ramach prowadzonego z nimi sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia. A to oznacza, że strajk nauczycieli zależy już w tej chwili tylko od tego ilu uprawnionych nauczycieli weźmie udział w referendum i ilu z nich opowie się za strajkiem. - W ubiegłym tygodniu prowadzone były mediacje, nie przyniosły one skutku, ponieważ dyrektorzy nie dysponują środkami na podwyżki. Przechodzimy teraz do następnego etapu, czyli referendów w szkołach. Jeżeli w takim referendum weźmie udział 50% nauczycieli plus jeden i będą oni „za”, to wówczas będziemy mogli ogłosić, że przystępujemy do strajku – zapowiada Katarzyna Kmieciak, prezes swarzędzkiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. ZNP chciałby rozpocząć strajk 8 kwietnia i miałby on potrwać do odwołania. Kłopot w tym, że w tym czasie odbywają się egzaminy gimnazjalne i testy ósmoklasistów. Czy wobec ewentualnego przystąpienia swarzędzkich nauczycieli do strajku przeprowadzenie egzaminów będzie niemożliwe?: - Zadeklarowanie przez nauczycieli, że przystępują do strajku nie jest tożsame z tym, że faktycznie do niego przystąpią. Taki nauczyciel może w dniu rozpoczęcia strajku po prostu z niego zrezygnować – tłumaczy szefowa swarzędzkiego ZNP. - To nie jest tak, że zamkniemy szkoły, chyba że w strajku weźmie udział 100% nauczycieli. Ale nigdy nie doszło do takiej sytuacji. Wszystko po prostu zależy od tego jakimi załogami placówki szkolne będą dysponowały w czasie strajku. Te osoby, które nie będą strajkowały, będą zajmowały się uczniami. Jeżeli nauczyciele przystąpią do strajku w mniejszej liczbie, to oczywiście wszystkie egzaminy i testy będą odbywały się normalnie, ale to już zależy od organu prowadzącego, czyli gminy i dyrekcji szkoły – uspokaja Katarzyna Kmieciak, dodając jednak że nauczyciele są „wściekli” na rząd i domagają się szacunku oraz odpowiedniego traktowania. Sama gmina natomiast, jak już informowaliśmy, ze swojej strony zrobiła co mogła, by zwiększyć uposażenie pedagogów i pracowników oświaty. Nie są to co prawda kwoty których nauczyciele domagają się od rządu, ale też pensje pedagogów nie leżą w kompetencji budżetu gminy: - Kwestie płacowe w stosunku do nauczycieli zostały przez nas uzgodnione już na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku. Na poziomie samorządu mamy wpływ na kształtowanie się dodatków dla nauczycieli i po rozmowach ze Związkami (zarówno ZNP jak i NSZZ Solidarność) doszliśmy do porozumienia i już w październiku ub. roku podnieśliśmy te dodatki – mówił nam kilka tygodni temu wiceburmistrz Tomasz Zwoliński. - W kwestii płac dla pracowników administracji i obsługi ich regulacja nastąpiła (jak co roku) od stycznia 2019 roku. Podwyżki dla tych pracowników wyniosły od 5 do 10 %, w zależności od stanowiska pracy było to od 150 do 300 zł – przypominał zastępca burmistrza. Co istotne, w związku z coraz bardziej napiętą sytuacją w oświacie, z odezwą do nauczycieli, za pośrednictwem strony internetowej miasta, zwrócił się kilka dni temu burmistrz Marian Szkudlarek: - Z dużym niepokojem obserwuję sytuację dotyczącą środowiska nauczycielskiego, również w naszej gminie. (…) Brak obiecywanego przez rząd satysfakcjonującego wzrostu poziomu wynagrodzeń powoduje u Państwa ogromne rozgoryczenie i chęć do zatrzymania pracy szkół w razie protestu, które w pełni rozumiem. Mam jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, że Ministerstwo Edukacji Narodowej, zrozumie Państwa położenie i wyjdzie naprzeciw Państwa oczekiwaniom. W przypadku, gdyby jednak doszło do realizacji gorszego scenariusza apeluję, by nie zatracić w podejmowanych działaniach najważniejszej wartości, jaką jest dobro dziecka, o które to dobro wykazują Państwo codziennie wiele troski. Z życzliwością odnoszę się do Państwa postulatów i wierzę w pozytywne zakończenie sporu – czytamy w liście skierowanym przez gospodarza gminy do swarzędzkich nauczycieli.

mn

Więcej w tej kategorii: « „Jedynka” ma 185 lat!

Skomentuj

Okladka-19_2019.jpg
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online

Ostatnio dodane artykuły

Najpopularniejsze artykuły